bylem na piwie przywitac sie z Aneta, ktora wrocila z Londynu. pol wieczoru spedzilem w Jamesonie w kiblu ale nie dlatego ze rzygalem ( to dopiero w domu po powrocie ) ale po prostu bylo to miescje w ktorym spotykala sie przelotnie cala masa ludzi objga plci. a ze w kolejce do pisuaru zaczelem gadac z ludzmi to jakos tak wyszlo ze mam nowa kategorie znajomych: kiblowi.

po powrocie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz