wtorek, sierpnia 12

dobry tekst...

..ale ja potrzebowałem go znaleść na necie bo czasem nie można gościa zrozumieć:)

czwartek, lipca 31

Kinga i Krzysiek po raz drugi

pogoda ducha Krzyśka nie jest wprost proporcjonalna do wyrazu jego miny

tym razem na foty załapał się jeszcze Manolo:)

po "wakacyjnej" przerwie...

jako, że Pani Doktor kazała mi wyjechać na wakacje, to nie było mnie przez kilka dni. podczas wakacji podpisałem jedną umowę, zrobiłem trzy sesje fotograficzne itd. pracowite wakacje.
w każdym razie fotki Kingi i Krzyśka to zapewne ostatnie zdjęcia na tym blogu. na dniach będzie już dostępny nowy blog, który będzie miał to, czym jest największą wadę tego bloga. nie - nie mnie. duże zdjęcia. na nowym blogu zdjęć nie trzeba będzie powiększać otwierając je w nowym oknie tylko od razu będą w wersji "big". grafika będzie trochę bardziej prosta, tekst bardziej czytelny. dalej będzie kanał RSS, linki i archiwum. nie będzie banerków. jakby ktoś miał jakieś sugestie to proszę jak najbardziej pisać. aha - po wakacjach ruszy mała szkoła fotoszopa na blogu, czasem jakieś konkursy będę organizował. do tego od czasu do czasu będę pisał o naprawdę dobrych fotografach - nie tylko ślubnych. chyba tyle:)

czwartek, lipca 3

jedynka Chmiela

na spacerze

Aniołka niektórzy przeglądający moje linki mogą kojarzyć - to dziewczyna, której znalazłem legitymację szkolną i jej nie oddałem. no ale przede wszystkim to dziewczyna która za każdym razem zadziwia mnie swoja spirytualnością. zapraszam na jej bloga.

piątek, czerwca 27

pieskie życie

wracając do jednego z ostatnich z postów - o tego - i do cratera oraz jego Marty, nie można pominąć ich psa, który nad wyraz chętnie mnie molestował. na rysunku Marty jest to przedstawione dosyć barwnie i za mało drastycznie, ale bardziej chodzi o pokazanie talentu Marty, a nie mojego zwierzęcego magnetyzmu.i w tą sobotę miałem podobnie. niedługo trochę fot z tego ślubu:)

czwartek, czerwca 19

siostra, chmielu no i ja.

w oczekiwaniu na grand taco z ostrym sosem.zdjęcie po tytułem: schabu, uśmiechnij się.

miałem dzisiaj sen

śniło mi się, że jestem na ślubie i mam jakąś dziwną wersję obiektywu canon 70-200/2.8 ze stabilizacją. bagnet jest jakiś strasznie wąski ale już przednia soczewka jest ogromna. mimo śmiesznego rastra w wizjerze Canona 1Ds mk coś tam, stwierdziłem że wszystko jest OK, bo przecież ludzie na forach onanistycznych ślinią się na klawaitury przy tym sprzęcie. i rzeczywiście było OK, dopóki na moniotrku nie pokazałem Parze Młodej zdjęć, bo akurat wtedy ich świadek podszedł i jednym przyciskiem sformatował mi całą kartę. oczywiście była to moja wina. potem się okazało, że zapomniałem baterii do aparatu i w moim wielkim aucie nie mogłem jej znaleść. generalnie nie wyszło żadne zdjęcie a w kościele czułem sie bardzo obco pod spojrzeniem wszystkich ludzi.
obudziłem się i cieszyłem się że dziś czwartek a nie sobota, że nie mogłem wczoraj robić na ślubie zdjęć. kiedyś to się mi śniły jakieś potwory jak miałem koszmary, a teraz...że mi się któryś aparat zepsuje. to jest koszmar!

Bat For Lashes - Whats a Girl To Do

już chwilę nic muzycznie nie było, więc...

ślubnie - Agata i Krzysiek

ślub wyjazdowy do stolicy - w końcu się jest rozchwytywanym światowcem;)
dzień przed ślubem w nocy dojechaliśmy do wawy i po kupieniu nowego aparatu i odwiedzeniu serwisu Canona na Żytniej, wybraliśmy się z Chmielem do cratera, gdzie po spożyciu piwa, hamburgera i kilograma pistacji pojechaliśmy do hotelu. zresztą zapraszam na stronę cratera - Piotra Szmidta - który zajmuję się fotografią studyjną, a jego przeurocza dziewczyna jest wizażystką:)
w każdym razie impreza była tak fajna, że po nas wyszła tylko orkiestra i obsługa lokalu. nawet jak byłem gdzieś gościem na weselu to nigdy tak długo nie siedziałem i dawno się tak nie bawiłem. z tego też powodu przywieźliśmy ponad 3000 zdjęć - niestety nie mogłem dać wszystkich fajnych na bloga, bo za mało miejsca na blogu jest;)
[zdjęcie z Diorem, dziewczyną w zielonej sukience, wirującym Panem Młodym, Aldoną i Maćkiem oraz dyfuzorem zrobione przez Chmiela]

Martini przyjacielem Panny Młodej

artystyczna wizja małżeństwa

przed i po. widać różnicę?;)

Czarny czeka w kościele na przyszłą żonę

a to był nasz idol - najlepsze miny i najlepszy flow

po lewej:w tle ja - czatujący na kadr; po prawej: wynik

i orkeistra rozkręcająca impreze: Maciek, Tomek, Aldona i Krzysiek
Chmielu śpiewa, gra i tańczy. to się nazywa niesprawiedliwe rozdzielenie talentów.

chyba widać kto się najlepiej bawił;)

wszystkie zdjęcia zrobione były z najnowszym dyfuzorem od Garego Fonga.