wracając do jednego z ostatnich z postów - o tego - i do cratera oraz jego Marty, nie można pominąć ich psa, który nad wyraz chętnie mnie molestował. na rysunku Marty jest to przedstawione dosyć barwnie i za mało drastycznie, ale bardziej chodzi o pokazanie talentu Marty, a nie mojego zwierzęcego magnetyzmu.
i w tą sobotę miałem podobnie. niedługo trochę fot z tego ślubu:)
i w tą sobotę miałem podobnie. niedługo trochę fot z tego ślubu:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz