czwartek, czerwca 5

Lubitel powraca

w sumie to nie wiem czemu znowu kupiłem średnioformatowego Lubitela. ruska plastikowa skrzynka która ponad rok temu mnie zachwycała jakością zdjęć teraz mnie odrzuca. bokeh - czyli rozmycie tła - jest ładny, ale aberuje trochę, nieostre jest nawet po mocnym przymknięciu, nie ma podglądu głębi ostrości, co przy tym formacie filmu jest bardzo zdradliwe jak się okazało. aparat tylko czysto eksperymentalnie będzie w użyciu, zwłaszcza, że mam kilka filmów. no a może poczekam do jakiejś Mamiy z tymi filmami;)
sutek na rowerze a niżej Kamilka

8 komentarzy:

Unknown pisze...

fajniuchne ;))

~~carla

KONDIOZ pisze...

ale sie czepiasz biednego lubitela- jak baba- zrobiłeś sie bardzo wybredny :P

Wojtek Krajnik pisze...

ten rowerek...miodzio :) przypomniały się czasy wyścigu pokoju...:))

Anonimowy pisze...

jaki sprzęt używasz?

kodak0 pisze...

core duo, 4 giga ramu, monitor 19 cali...czasem głowy:) o to chodziło;)

Anonimowy pisze...

Tia...lubitel to klasyka, chociaz po jakims czasie swiatlo zaczyna przeciekac przez nieszczelnosci w klapce :). A co do nieostrosci, to za 10 pln w roznych serwisach mozna wykalibrowac obiektyw - podobno rezultaty sa niezle. Powodzenia z radziecka mysla techniczna :).

.MR.

pkordys pisze...

a tak może nie na temat, bo się zapytam o njusletera co go obiecywałeś jakiś czas temu, a do dziś do mnie nic nie doszło,

a tak na temat, to niezłe te fotki ;-) pzdr

kodak0 pisze...

no bo korek to jest tak, że czasu mam mało, subskrybentów było mało, więc postanowiłem, że na nowym blogu, który zawiśnie na wakacjach - daj Boże w lipcu - będzie cała formuła newslettera wtłoczona, przez co będzie mogła trafić do większego grona czytelników. ot co.