poniedziałek, marca 31

zaległe foty z wakacyjnego rajdu

zdjęć aut będzie mało, bo nie interesuje mnie ta dziedzina fotografi. bardziej się na ludziach skupiałem o co trochę trudno było. moje pierwsze samodzielne wywołane Ilfordy więc trochę dziwne kolorki miejscami wyszły, ale wygląda dobrze:)









wtorek, marca 25

wiosenny spacer

chyba nie muszę mówić że ten gość obok to mój najlepszy przyjaciel - kondioz :)
nie wiem jak w reszcie Polski ale w Krośnie - przedsionku połonin;) - waliło przez kilka godzin nieźle śniegiem. ale niestety nie tak żeby można było się do domu po narty wrócić.



wcale nie śmingus dyngus




w poniedziałek Natalia - moja siostra - znalazła 8, dosłownie i słownie osiem, minut na kilka zdjęć. więc tak z nudów i bez pomysłów kilka zdjęć wczoraj zrobiliśmy. jestem w domu więc nie mam ani tabletu, ani swoich akcji w fotoszopie, skalibrowanego monitora i dwóch giga ramu z dobrym prockiem na płycie głównej, ale jakoś to po gruzach to obrobiłem. właśnie-jakoś...

antsy pants

lepszego teledysku nie ma, ale kawałek nie dość że jest krótki to do tego jakoś w ucho mi wpadł. można poza youtubem go znaleźć na soundtracku z filmu Juno. zresztą cały soundtrack jest dobry.

niedziela, marca 23

dziadziowie


what the duck

czytuję od dawna ale chyba nie wszyscy znają tą serię krótkich komiksów. lepszy niż Garfield w którym lubię tylko lazanię którą je.

sobota, marca 22

wyjazd w interesach

Rzeszów-Tarnów-Kraków-Chrzanów-Zawiercie i z powrotem. po drodze mandat za bilet który miałem, ale tak naprawdę miał go ripek, spotkanie z Maciem - gościu kurde, zrób już tą stronę - i poznanie Venia. jego blog jest w moich linkach. do tego kupiłem sobie prezent, znalazłem bardzo dobrego producenta fotoalbumów i się pośmialiśmy nieźle:)

Chrzanów

ripek
znowu ripeksie gra sie ma

po przejechaniu 500 km i całym dniu załatwiania, biegania i kupowania piwo było oczywistą oczywistością. venio, macio i ripek.



czwartek, marca 20

basenowe foty

tylko kilka bo pobudka o 6 rano i 3 godziny na basenie trochę mnie wymęczyły. poza tym więcej fotek będzie dla tych którzy się zapisali do newslettera na mojej stronie ślubnej - pierwszy numer za tydzień:)

zdjęcia robione dla chłopaków z Solveo.





środa, marca 19

prezydent Miasta Rzeszów

urodził się w Rzeszowie w 1940 roku i od listopada 2002 szefuje miastu. Tadeusz Ferenc jakby nie patrzeć jest nie tylko moim ulubieńcem ale także ulubieńcem większości rzeszowiaków. dobry menadżer, dzięki któremu miasto się rozwija i w ciągu kilku lat stało się metropolią. do tego mamy w Rzeszowie super drogi, ładne dziewczyny i mała konkurencję wśród fotografów ślubnych;) dziś ramię w ramię jedliśmy perliczki.




piątek, marca 14

szpital


mama odprowadza swojego niepełnosprawnego syna na rehabilitację w szpitalu na Lwowskiej

środa, marca 12

wyjazd

dziś jadę w Bieszczady na Kalnicę na kilka dni. żeby nie było - jadę pracować, czyli poszukać kilka fajnych miejsc na letnie i zimowe plenery:)
aaa - autoportret

skany czwarte: Aneta




o Anecie zbyt dużo by tu pisać - swego czasu tyle razem przeszliśmy, że niezłą brazylijską telenowelę można by napisać:)