niedziela, maja 11

Iwona, Artur i Marcel

Iwona i Artur są rok po ślubie, ale że nie mieli wcześniej fajnych zdjęć plenerowych, to stwierdzili , że chcą to powtórzyć. plener - nie ślub. i przy okazji porobić trochę zdjęć Marcelowi. sam wyjazd można podsumować tak: pół dnia jeżdżenia, ćwierć błądzenia i prawie następne ćwierć focenia:)

1 komentarz:

Marta Karaś pisze...

hejka, skąd znasz Artra, jeśli mogę spytać, bo ja chyba też go znam...a przynajmniej tak mi się zdje. Ale znajomo wygląda. Poznałam rok temu podobnego do niego człowieka w Warszawie.
:)
zainteresowana Karasiówna