piątek, lipca 30

tupolew

w poprzednim poście pisałem o katastrofach. akurat w dniu kiedy rozbił się samolot prezydencki byłem w Warszawie, ale nie dałem się sprowokować masowemu wybuchowi hipokryzji i z łóżka tego dnia wyszedłem po to tylko, żeby spotkać się z klientami. jednak nawet czekając pod Rotundą dało się zauważyć, że coś Polską ruszyło.
Bronica ETRs plus slajdzik Provia.

Brak komentarzy: