dwa dni temu był Mikołaj, dzień przed nim urodziny, więc na okazje do zakupów nie mogłem narzekać. kupiłem sobie więc piwniczkę na wina, w której trzymam wszystkie swoje filmy, całą chemię oraz papiery. jest to dużo wygodniejsze niż trzymanie tego w lodówce między sałatą lodową a starą kiełbasą której nikt nie jest ale która zawsze jest kupowana. rozlany jogurt na kartonie świeżego papieru za 100PLN też nie nastraja pozytywnie. dodatkowym plusem trzymania takiej lodówki(a te jest mega cicha, więc w ogóle nie przeszkadza) jest to że w lecie możemy w niej chłodzić piwo;)
środa, grudnia 8
wtorek, grudnia 7
sobota, grudnia 4
czwartek, grudnia 2
mazury
w sumie mój wyjazd na mazury w sierpniu, to turystyczna klapa. jednak dwie godziny zwiedzania z auta, to za mało żeby się zakochać w jakimś miejscu. w kolorach czy świetle, które malują obrazy, charakterystyczne dla danego miejsca. dla miejscowych zwyczajne i nieprzemijające, a dla przejezdnych ulotne i wkręcające się w pamięć.
mnie to w każdym razie omineło. następnym razem jak tam pojadę, to nie do pracy, albo przynajmniej nie pod presją czasu.
aparat to Bronica ETRs, obiektyw 50mm/2.8, film: kodak portra 160nc. aparat jakby co jest do sprzedania ;)
mnie to w każdym razie omineło. następnym razem jak tam pojadę, to nie do pracy, albo przynajmniej nie pod presją czasu.
aparat to Bronica ETRs, obiektyw 50mm/2.8, film: kodak portra 160nc. aparat jakby co jest do sprzedania ;)
bigu z żoną
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










